Najczęstszy hamulec przy robieniu strony to nie kod ani projekt — to teksty. „Nie wiem, co napisać” słyszę cały czas. A to właśnie tekst decyduje, czy odwiedzający zostanie klientem. Dobra wiadomość: nie musisz być copywriterem. Wystarczy trzymać się kilku zasad.

Pisz o kliencie, nie o sobie
Największy błąd to strona, która mówi tylko „my”: „jesteśmy firmą z wieloletnim doświadczeniem, oferujemy szeroki wachlarz usług”. Klienta to nie obchodzi. Jego obchodzi jego własny problem.
Zamień perspektywę. Zamiast „oferujemy usługi remontowe” napisz „wyremontujemy Twoją łazienkę w dwa tygodnie, bez rozgrzebanego mieszkania na miesiąc”. Widzisz różnicę? Druga wersja mówi o tym, co klient dostanie.
Konkret zamiast frazesów
„Wysoka jakość”, „profesjonalne podejście”, „kompleksowa obsługa” — te słowa nic nie znaczą, bo używa ich każdy. Klient je przewija wzrokiem.
Zastąp je konkretem. Zamiast „wysoka jakość” — „gwarancja 5 lat na wykonane prace”. Zamiast „szybko” — „wycena w 24 godziny”. Konkret buduje zaufanie, frazes je rozmywa.
Odpowiedz na pytania, które klient ma
Klient wchodzi na stronę z pytaniami w głowie: Co dokładnie robisz? Ile to kosztuje? Jak się umówić? Czy jesteś wiarygodny? Ile to potrwa?
Dobra strona odpowiada na nie wprost, zanim klient zdąży zapytać. Wypisz sobie pytania, które najczęściej słyszysz od klientów przez telefon — i odpowiedz na nie na stronie. To najprostszy przepis na dobry tekst.
Krótko i prosto
Nikt nie czyta stron słowo w słowo. Ludzie skanują wzrokiem. Dlatego:
- Krótkie akapity, po dwa–trzy zdania.
- Nagłówki, które mówią o co chodzi.
- Punkty zamiast długich zdań tam, gdzie się da.
- Proste słowa zamiast branżowego żargonu.
Jeśli zdanie da się skrócić — skróć. Jeśli słowo da się zastąpić prostszym — zastąp.
Zakończ wezwaniem do działania
Każda podstrona powinna prowadzić do jednego: kontaktu. Po przeczytaniu oferty klient ma wiedzieć, co zrobić dalej — zadzwonić, napisać, wypełnić formularz. Nie zostawiaj go bez wskazówki. „Napisz po wycenę”, „Zadzwoń i umów się” — jasny następny krok.
Nie musisz robić tego sam
Jeśli utknąłeś, nie odkładaj strony na miesiące z powodu tekstów. Możesz opowiedzieć mi w kilku zdaniach, czym się zajmujesz i dla kogo — a resztę pomogę ubrać w słowa. Często wystarczy rozmowa, żeby wyciągnąć z Ciebie to, co trzeba napisać.
Bo najgorsza strona to ta, która nigdy nie powstała, bo „brakowało tekstów”.
Jeżeli nie wiesz, od czego zacząć, zobacz także jak długo trwa przygotowanie strony. Prowadzisz firmę w Chodzieży lub okolicy? Napisz do mnie — podczas rozmowy uporządkujemy najważniejsze argumenty i pytania klientów.